Instead of cookies, select the juice :)

fitqbe.com uses cookies to ensure proper operation. By using our site, you agree to use them.

Engage your employees with tools they're already using.

Request a Demo

FITQBE aggregates the data and allows you to dive deep into wellbeing information.

Expect further integrations.


Fitqbe provides employees tools that help them build habits that matter. With its innovative, simply in use, award-winning online platform, the company cultivates meaningful daily habits that help people to thrive at work and across all aspects of life.

Our solution brings unique entertaiment and better quality of life for Employees. Fitqbe improves their overall health, increasing their productivity and commitment to the Company.

COMMUNITY

We create a corporate social network that motivates employees

INTEGRATION

Involve employees through integration with the largest fitness and nutrition apps they're already using.

GAMIFICATION

We create and give opportunity to create sporting events with the possibility of rewarding for the activity

STATISTICS

We prepare valuable information for employers and employees

POINTS

Motivate with incentives. The fastest rewards platform in the market. Your employees are collecting points for burning calories, which they can use at our partners.

Those employers care about their employees health
Clients:

Mediaplanet Publishing House
Tilia S.A.
Amber Global Consulting
EPUFLOOR
Jones Lang LaSalle Sp. z o.o.
IQS Sp. z o.o.
Infolet Sp. z o.o.
Wielkopolskie Przedsiębiorstwo Inżynierii Przemysłowej Sp. z o.o.
Benefits for employees
  • collecting points
  • next benefit in their hands
  • better health condition
  • external motivation
Benefits for employers
  • less number od sick leaves
  • less employees turnover
  • increased employees motivation
  • employer branding and team building

Wywiad dla Goldenline.pl o nowych benefitach pracowniczych

  W ostatnim czasie firmy prześcigają się w pomysłach na nowe benefity. Dlaczego te związane z ruchem i ze sportem zyskują na popularności? TC: Sami pracownicy stają się bardziej świadomi, jak ogromną częścią życia staje się sport, kiedy postanowimy go do niego wpuścić. Panuje wszechobecny trend na bycie zdrowym i fit. Nasze społeczeństwo żyje coraz szybciej i jest coraz bardziej zestresowane. Każdy sposób, który pomoże obniżyć pozom kortyzolu, jest na wagę złota. Z każdej strony atakują nas uśmiechnięci ludzie promujący zdrowy tryb życia. Nic więc dziwnego, że trend przeniknął do tak znaczącej sfery życia, jaką jest praca. Spędzamy tam ponad 57% czasu, którego nie poświęcamy na spanie, więc zrozumienie naszych potrzeb stało się poniekąd obowiązkiem pracodawcy. Niemal każdego dnia słyszymy korytarzowe rozmowy o tym, kto przebiegł maraton lub jaką trasę przebył w weekend na rowerze. W korporacjach powstają kółka sportowe, kluby biegacza, a ludzie wymieniają się pomysłami na aktywne spędzanie czasu. To była tylko kwestia czasu, kiedy działy HR zaangażują się w tę część życia swoich pracowników. Aktywność fizyczna buduje szereg nawyków, które przekładają się na każdy aspekt codzienności. W niektórych firmach pytanie o uprawianą dyscyplinę sportową stało się częścią rozmowy rekrutacyjnej. Dzisiaj karta sportowa to standard, a liczba aktywnych jej użytkowników rośnie z miesiąca na miesiąc. Na recepcjach coraz częściej widać paczki z cateringiem dietetycznym i świeże owoce. Ludzie chcą być zdrowi, chcą się czuć lepiej, a szczęśliwy pracownik to pracownik, który na dłużej zwiąże się z firmą, która pomoże mu to szczęście osiągnąć. Jak zaangażować pracownika za pomocą tego typu świadczeń pozapłacowych? TC: Odpowiednie kierowanie świadczeniami pracowniczymi ma kluczową rolę w organizacji, dlatego wysokość przeznaczonego na nie budżetu chowa się w cieniu wartości, jaką stanowią dla pracownika i pracodawcy. Benefit taki jak nasz ma to do siebie, że w przeciwieństwie do innych systemów w firmie, do których pracownicy muszą się stosować (tj. poczta firmowa, crm itd.) nie obliguje do korzystania z niego. Jest propozycją dobrej zabawy i nagrodą za zaangażowanie, z której pracownicy mogą skorzystać. Tutaj często pada pytanie: Więc jeśli pracodawca nie wymaga od swoich pracowników korzystania z narzędzia, w jaki sposób zaangażować ich do aktywności? Przecież mimo naciskania na korzystanie z różnych systemów, pracownicy robią wiele, aby z nich nie korzystać. To intuicyjne narzędzie, dostępne nie tylko na komputerach, ale i na urządzeniach mobilnych, które daje pracownikom możliwość zdrowej rywalizacji (publicznej, prywatnej, międzydziałowej), umawiania się na wspólne treningi i wydarzenia (tj. biegi, mecze piłki nożnej i wiele innych) oraz działania w pojedynkę, dzięki czemu realizują proponowane przez nas cele i swoje osobiste postanowienia. Pracownicy otrzymują również możliwość zbierania punktów za spalone kalorie, które przy włączonej w pełni funkcjonalności platformy, mogą wydawać w kafeterii internetowej na kupony do sklepów naszych partnerów, spieniężyć lub przekazać na szczytny cel lub fundacje. Pracodawcom proponujemy poinformowanie swoich pracowników o wdrożeniu nowego benefitu, a o szczegółach dowiadują się już w komunikacie z naszej platformy Fitqbe, przez której funkcjonalności pokieruje ich Wirtualny Trener. Powodzenie wykorzystania platformy rośnie wraz z ilością włączonych funkcjonalności oraz poziomem zaangażowania pracodawcy (administratora aplikacji). Administrator ma możliwość tworzenia wydarzeń oraz rywalizacji pracowniczych, za które może wynagradzać najaktywniejszych. Z doświadczenia wiemy, że nagrody nie muszą być duże. Bilet do kina, voucher na kawę, t-shirt sportowy czy pół dnia urlopu w piątek wystarczają w zupełności. Nie obciążają budżetu, a sprawiają, że pracownicy stają się ambasadorami firmy. Wszyscy wiemy przecież, że nie ma nic lepszego od marketingu szeptanego. Zaangażowanie pracodawcy jest ważnym elementem, ale nie zajmuje dużo czasu. Proces tworzenia inicjatyw w platformie jest zautomatyzowany, co daje możliwość działania propracowniczego i zarządzania aktualnymi działaniami, które standardowo są organizowane przez wiadomości mailowe czy plakaty. Jak na włączenie pracowników w działania związane z benefitem może wpłynąć grywalizacja? TC: Od dziecka uczymy się rywalizacji, zaczynając od zabawy w piaskownicy, poprzez rywalizację na olimpiadach przedmiotowych czy szkolnych boiskach. Grywalizacja tak naprawdę nie jest nowym pojęciem a to, że w obecnych czasach zyskuje na popularności, jest efektem badań na temat filozofii osiągania celów. Współczesny benefit pracowniczy to dużo więcej niż zdanie, które pracodawca wpisuje w ogłoszeniu o pracę. Patrząc przez pryzmat naszej platformy, jej zasadność jest usprawiedliwiona tylko wtedy, kiedy zachowuje się jak żywy organizm funkcjonujący w organizacji, do której go wprowadziliśmy. Rośnie wraz z zaangażowaniem pracowników, a jego idea rozprzestrzenia się jak typowy viral. Taką funkcję naturalnie pełnią u nas ewangeliści, tzn. osoby które i tak od dawana pełnią funkcję „sportowego guru” w firmie. To oni tworzą pierwsze wydarzenia i rywalizacje, najczęściej między sobą. Od nich już tylko krok do zaangażowania mniej „aktywnych” kolegów. Każdy chce się czuć częścią grupy, tym bardziej że z dnia na dzień widzi u siebie poprawę w koncentracji i w tym, jak wygląda w lustrze. Z dwuosobowych rywalizacji tworzą się rywalizacje grupowe, a nawet działowe. Ludzie mają możliwość porównywania się ze sobą, wymiany wiedzą oraz wzajemnej motywacji. To uczy precyzyjnego wyznaczania sobie celów i drogi do ich osiągnięcia. Osiągnięcie celu uzależnia, a im ciężej go osiągnąć, tym bardziej cieszy nas sukces, którym chcemy się dzielić i inspirować innych. Jak zaaplikować grywalizację do benefitu? TC: Grywalizacja występuje w firmach od zawsze, często nieświadomie. Pracownicy naturalnie prześcigają się w jakości wykonanych zadań, osiąganiu wyników i KPI, co również często jest elementem wprowadzonym przez ich przełożonego, za który najlepsi zostaną wynagrodzeni. Dlatego platformy takie jak nasza nakręcają się niemal samodzielnie. Dajemy pracownikom i pracodawcom miejsce, które naturalnie wprowadza grywalizację do benefitów, stając się ich elementem, a czasem nawet fundamentem. Pracownik otrzymując nowy benefit dostaje niebezpośredni komunikat: baw się z nami, a zostaniesz wynagrodzony, po czym zostaje zaangażowany w działania grywalizacyjne. Efekt wykorzystania takich narzędzi jest podobny do efektu kuli śniegowej, na początku korzystają pracownicy uprawiający już sport, a ich działalność, w połączeniu z zaangażowaniem pracodawcy motywuje tych, którzy wcześniej sportu nie uprawiali. Jakie są korzyści i ograniczenia wynikające z wykorzystania aplikacji i platform online do benefitów? TC: Na własnym przykładzie możemy powiedzieć, że jedną z najczęstszych obaw pracodawcy jest ograniczony dostęp pracownika do technologii wymaganej do użycia on-line’owych platform benefitowych. Brak smartfona czy dostępu do komputera z internetem jest w zasadzie jedyną obiekcją, co o dziwo pracownicy sami dementują. Aż trudno uwierzyć, jaka część ludzi, których nawet nie podejrzewalibyśmy o to, ma na ręku opaskę Fitbit, a na co dzień korzysta z aplikacji typu Runkeeper czy Strava. Nowoczesne technologie stały się nieodłączną częścią życia każdego z nas, a ich zadaniem jest ułatwianie osiągania celów. Kiedyś zebranie się na wspólne bieganie czy nawet na wspólne kino odbywało się pocztą pantoflową i nigdy nie dawało gwarancji, że sam organizator nie będzie jedyną osobą biorąca udział w evencie. Dzisiaj za pomocą jednego przycisku możemy stworzyć wydarzenie dla całej firmy, za pomocą kilku kliknięć jesteśmy w stanie poznać ludzi, którzy pracują kilkaset lub nawet kilka tysięcy kilometrów od nas. Natomiast korzyść dla pracodawcy jest oczywista, platformy pokazują realne zaangażowanie pracowników w życie firmy. Dają wymierne dane, które pozwalają poznać pracowników i ich preferencje, które pracodawca może wykorzystać przy rocznym planowaniu budżetu pracowniczego, rozwojowego lub działań typowo eventowych. Platformy on-line’owe dają tez możliwość szybkiego feedbacku i możliwości zaangażowania pracowników w sferę życia organizacji. Co ważne, w sieci wszyscy jesteśmy równi, tutaj prezes może spokojnie konkurować na kilometry z pracownikiem np. działu obsługi klienta lub obierać z nim wspólne cele, dając mu poczucie bycia częścią organizacji. Jakie są inne ciekawe formy nowych benefitów? TC: Rynek benefitów rozwija się dynamicznie, a teoria benefitu z biegiem czasu robi się coraz szersza. Pracodawcy coraz częściej, nie sięgając po konkretny produkt, szukają innych udogodnień, które również można nazwać benefitem tj. inteligentne budynki, lokalizacja firmy, nowoczesna przestrzeń, chillout roomy, świeże owoce i częste integracje pracowników. Dynamicznie rozwijającym się trendem są działania związane ze zdrowiem i aktywnością fizyczną. Innowacyjni pracodawcy bazują na zasadności tego kierunku, nie tylko z punktu widzenia psychologii, ale również badań, które czarno na białym pokazują korzyści z takich zastosowań.

Read full article

Jak według HBR i Medicover zdrowie pracowników wpływa na organizacje?

Jako młoda, rozwijająca się firma stale poszukujemy nowych danych i inspiracji. W trakcie poszukiwań natrafiliśmy na świetny artykuł napisany przez Harvard Business Review, który przedstawia badania Medicover odnośnie wpływu zdrowia pracowników na organizację. Postanowiliśmy pokazać go tym, którzy nie kupili lipcowego HBR. Udanej lektury!   "Portret typowego polskiego menedżera nakreślony na podstawie raportu Praca. Zdrowie. Ekonomia opracowanego przez Medicover przedstawia mężczyznę w wieku około czterdziestu lat narażonego na poważne, choć często lekceważone, problemy zdrowotne. Wśród dolegliwości nękających Polaków na stanowiskach decyzyjnych najpowszechniejsze są nadwaga i otyłość. Ponad połowa (56%) badanych menedżerów ma nieprawidłowy wskaźnik masy ciała (BMI). Wśród nich w znacznie gorszej sytuacji są mężczyźni – wskaźnik ten na prawidłowym poziomie ma zaledwie 34% badanych, wśród kobiet natomiast 64%. Blisko 20% menedżerów ma nieprawidłowe ciśnienie tętnicze. Najczęściej podwyższone wartości ciśnienia tętniczego występują u pracowników branży produkcyjnej, w najmniejszym zaś stopniu – pracowników biurowych. Badanie wykazało również, że powszechnym problemem w polskich firmach jest podwyższony poziom cholesterolu. Zjawisko dotyczy aż 54% pracowników, przy czym u 24% osiąga on wartości kwalifikujące do zażywania leków. Menedżerowie, podobnie jak pozostali pracownicy biurowi, chorują na infekcje oddechowe, są także narażeni na urazy i przewlekłe choroby układu ruchu. Najczęstsze powody zwolnień lekarskich: Ciąża, poród i połóg – 40% Choroby układu oddechowego – 28% Choroby układu ruchu – 8% Urazy, zatrucia – 7% Zdecydowanie rzadziej biorą zwolnienia lekarskie – przeciętny menedżer przebywa na zwolnieniu średnio trzy dni w roku. To znacznie mniej niż przeciętny pracownik biurowy niższego szczebla, którego typowa absencja chorobowa trwa 4,2 dnia w ciągu roku. Dysproporcja ta wynika najpewniej z ilości pracy, która nie pozwala osobom na stanowiskach kierowniczych na korzystanie ze zwolnienia lekarskiego. Znaczny wpływ na koszty chorób ponoszone przez pracodawców ma również powszechny wśród pracowników korporacji tzw. prezenteizm. Zjawisko to występuje, gdy chory człowiek, zamiast pójść do lekarza, idzie do pracy. Chociaż ta postawa często jest postrzegana jako dowód sumienności i odpowiedzialności , to ze względu na obniżoną wydajność pracownika nie służy dobremu spełnianiu obowiązków zawodowych. Ile kosztują zwolnienia? Choroby pracowników są dla pracodawcy realnym kosztem. Analiza danych epidemiologicznych oraz ekonomicznych wykonana przez autorów raportu Praca. Zdrowie. Ekonomia udowodniła konieczność inwestowania w zdrowie osób aktywnych zawodowo, których problemy zdrowotne znacznie obniżają ich wydajność w pracy. Aby te działania były skuteczne, konieczne jest wdrażanie długofalowych, wielowymiarowych i dopasowanych do potrzeb pracowników programów profilaktyczno-leczniczych. W badaniach pokazano koszty chorób polskich pracowników uzależnione m.in. od tego, na ile schorzenie jest poważne, jak często występuje oraz kogo dotyka. Nie bez znaczenia jest tu kwestia szybkiego uzyskania pomocy medycznej, prawidłowa diagnoza oraz zastosowanie się przez pacjenta do zaleceń lekarza. Na koszty wpływ mają również koszty pozamedyczne, w tym np. stosunek do pracodawcy. Na Koszty chorób składają się również nieobecność, jak i prezenteizm pracowników, czyli nieefektywna obecność w pracy spowodowana chorobą. Spośród wszystkich schorzeń najwyższe roczne koszty przypadające na jednego pracownika ZUS ponosi w przypadku bólu grzbietu (551 zł) oraz infekcji dróg oddechowych (633 zł). Najmniej kosztochłonnymi schorzeniami są anemia i jaskra- na jednego pracownika ZUS wydaje 25 zł. Medicover porównał te wyliczenia z kosztami chorób w przypadku leczenia we własnych placówkach. Z analizy tej wynika, że w przeliczeniu na jednego pracownika roczna oszczędność w porównaniu z leczeniem w ZUS wynosi 641 zł. Raport przygotowany przez Medicover stanowi kilkuletnią analizę kondycji zdrowotnej polskich pracowników. Został opracowany na podstawie danych medycznych z elektronicznej historii choroby pracowników firm objętych opieką w Medicover. Liczebność grupy wzrastała z czasem trwania badania: począwszy od ponad 125 tyś. w 2009 r. do blisko 200 tyś. osób w 2014 roku. Analizowaną grupę stanowiły osoby w wieku produkcyjnym (18-67 lat). W badaniu uwzględniono grupy zawodowe pracowników na stanowiskach decyzyjnych, pracowników produkcyjnych mobilnych oraz biurowych."        

Read full article

Dział HR kluczem do sukcesu?

Zbyt często dział HR jest postrzegany jako zespół strażaków wezwany do gaszenia pożaru, a następnie cofa się w cień wspomagającego "back office". Chcesz rozwijać działania HR, wprowadzać innowację, zarządzać talentami i zwiększać produktywność? HR odgrywa tutaj kluczową rolę. Według sondażu Leaders CIPD HR Outlook, innowacja jest obecnie wiodącym priorytetem biznesowym dla HR i liderów biznesu. Otoczenie firmowe, dążąc do wspólnego celu w ciągle zmieniającym się środowisku biznesowym, powinno przygotować scenę dla działów HR, skierować reflektory na nich i ustanowić ich strategicznym partnerem biznesowym. To samo badanie CIPD wykazało również, że 72 proc. liderów HR mówi, że ich obecna, innowacyjna strategia pomoże organizacji osiągnąć swoje przyszłe priorytety. Niestety tylko 26 proc. innych liderów biznesu zgadza się z tym. Mamy świadomość tego, że przejście od roli skrzydłowego do strategicznego partnera nie nastąpi z dnia na dzień. Zespoły HR muszą ciężko pracować i otwarcie komunikować potrzeby, aby zwiększyć swój wizerunek w oczach osób zarządzających firmą. Wszystkie starania jednak z czasem zmniejszą tą różnicę zdań. Ludzie są najcenniejszym zasobem każdej firmy, a HR często wypełnia lukę pomiędzy liderami i ich zespołami. Rozwój firmy zależy od zręczności, innowacji, sposobów przyciągania i zatrzymywania talentów, zapewnienia wydajności i efektywności kosztowej. HR odgrywa kluczową rolę w obrębie każdego z tych elementów. To właśnie dlatego osoba zarządzająca tymi działaniami powinna mieć istotne stanowisko przy okrągłym stole, a jego propozycje związane z innowacyjnym działaniem powinny znaleźć zaufanie i potwierdzenie u innych osób zarządzających biznesem. Dział HR posiada wiele cennych dla organizacji danych, dotyczących ich pracowników. Taka wiedza daje wiele możliwości, pokazuje zapotrzebowanie i trendy. Są to argumenty oparte na faktach. Przedstawienie ich przy podejmowaniu decyzji w dalszych działaniach umożliwi działom HR stabilniejszą pozycję w negocjacjach. Pozwoli im działać bardziej jako prawa ręka Prezesa niż niewidzialne wsparcie. Ponieważ szybkość, zasięg i skala innowacyjności biznesu stają się coraz bardziej ambitne, dział HR powinien przejąć inicjatywę stając się fundamentem. Organizacje stają się coraz bardziej mobilne, rozłożone na całym świecie, cross-kulturowe i pokoleniowe. Prowadzą bitwy o pozyskanie i utrzymanie najlepszych talentów ze zdolnościami specjalistycznymi, dlatego scena jest gotowa na przyjęcie zespołów HR jako strategicznych partnerów biznesowych. Pytanie tylko, czy te działy wykorzystają swoją chwilę?

Read full article

CSR, czyli Społeczna Odpowiedzialność Biznesu by Fitqbe

Większość z nas wie co to jest CSR. Zacznijmy jednak od krótkiej definicji. Wikipedia mówi, że CSR to koncepcja, dzięki której przedsiębiorstwa na etapie budowania strategii dobrowolnie uwzględniają interesy społeczne, ochronę środowiska, a także relacje z różnymi interesariuszami. Odpowiedzialny społecznie biznes przyczynia się do poprawy wizerunku przedsiębiorstwa oraz jest odpowiednim krokiem, który może stać się podstawą do redukcji kosztów i rozwoju innowacji w firmie. Odpowiednia strategia odpowiedzialnego biznesu może mieć wpływ na otoczenie firmy, tj. środowisko przyrodnicze, ośrodki wspierające potrzebujących, a odpowiednie stymulowanie tą strategią może przynieść dodatkowe korzyści w postaci „prześcigania” konkurencji. Działanie lokalne ma pomóc zwiększyć konkurencyjność firmy na poziomie globalnym, dlatego powinno się ją traktować jako inwestycję w przyszłość, a nie koszt. Idea CSR jest powszechnie znana i skutecznie organizowana przez wiele firm i instytucji na całym świecie, od wielu lat w Europie i od kilku lat w Polsce, gdzie dużo się mówi o społecznej odpowiedzialności, jednak ilość organizowanych działań w rzeczywistości jest dalej niewielka. Co może być tego powodem? Może wydaje nam się, że nie są to działania, na które aktualnie nasza firma może sobie pozwolić? Może brakuje nam zasobów ludzkich, które mogłyby zająć się tymi sprawami? Może nie mamy do tego narzędzi albo brakuje nam pomysłów? W Fitqbe postanowiliśmy ułatwić organizowanie tego typu działań. Oprócz Kafeterii, w której pracownicy mogą wykorzystywać zarobione punkty na kupony, mają również możliwość przekazywania ich na Fundacje. Dodatkowo firma pod swoją marką może organizować wydarzenia dla pracowników, polegające na obraniu wspólnego celu, którego wynikiem będzie wsparcie danej Fundacji lub innej szczytnej inicjatywy. Rozwijanie społecznej odpowiedzialności poprzez funkcjonalność platformy daje możliwość budowania zaangażowania pracowników, zwiększenia poczucia więzi i przynależności do organizacji oraz integrowania zatrudnionych. Wszystko to przekłada się budowanie wizerunku atrakcyjnego pracodawcy, który przynosi wiele korzyści, tj. więcej spontanicznych CV, efektywniejsze procesy rekrutacyjne, przyciąganie dobrych kandydatów odpowiadających kulturze organizacji, mniejsza fluktuacja kadry, atrakcyjność marki przyciągająca nowych klientów, czyli większe zyski finansowe. Czy warto inwestować w działania CSR?  Warto.  

Read full article

Wearables nowym trendem w HR?

Wszystko co obiecuje poprawę zaangażowania pracowników oraz produktywności i rentowności w organizacji, naturalnie zwraca uwagę działów HR i liderów firm. Coraz częściej słyszymy, że urządzenia elektroniczne, które mogą być noszone na ciele to nowy must-have, dodatek do technologicznego zestawu narzędzi HR w organizacji. Szybkie spojrzenie na niektóre statystyki z zachodu pozwala zrozumieć, dlaczego trend w kierunku galanterii HR jest coraz silniejszy. Zastosowanie urządzeń wearables w USA wzrosło o prawie 58 proc. w 2015 roku. Według badania eMarketer korzysta z nich prawie 40 milionów dorosłych Amerykanów. Raport „The Human Cloud at Work” przygotowany przez Rackspace i University of London pokazuje, że wykorzystanie technologii wearables w firmach pomogło zwiększyć produktywność o 8,5 proc. i satysfakcję z pracy o 3,5 proc. To całkiem niezły wynik, który na pewno przekłada się na finanse firmy. Udowodniono, że ta technologia zapewnia wymierne korzyści w pracy, dlatego nic dziwnego, że jej zastosowanie rośnie. Przykładem ciekawej działalności jest Amazon, który zapewnił pracownikom magazynowym urządzenia GPS i przenośne skanery, które pomagają im znaleźć najszybszą trasę do poruszania się po budynku, co pomaga zaoszczędzić czas i zwiększyć wydajność podczas wykonywania zlecenia. Badanie Salesforce „Putting Wearables to Work” mówi, że inne zastosowanie sprzętu wearables obejmuje również poprawę bezpieczeństwa w miejscu pracy, zarządzania czasem pracowników i komunikacji w czasie rzeczywistym. Jednak najbardziej powszechne zastosowanie tej technologii to programy Corporate Wellness. Organizacje szukają oszczędności, które można osiągnąć poprzez zachęcanie pracowników do prowadzenia zdrowego trybu życia. Do tego typu działań najczęściej wykorzystują opaski GPS i inne trackery monitorujące ćwiczenia pracowników. Świetnym przykładem tego typu działań jest firma z branży social media o nazwie Buffer, która dostarcza trackery GPS nowym pracownikom jako pakiet powitalny oraz zachęca ich do działań sportowych. Powyższe przykłady pokazują globalne trendy w HR. Dlaczego więc wykorzystanie sprzętu wearables w firmach na naszym rynku jest dalej tak niewielkie? Na początku do głowy przychodzą nam dwa powody: Nr 1. Niewystarczająca ilość danych z polskiego rynku odnośnie wykorzystania takich rozwiązań, co powoduje brak świadomości  korzyści ze stosowania takich metod. Nr 2. Koszt wykupienia opasek dla wszystkich pracowników firmy. Oba powody są zrozumiałe, niemniej na każdy z nich znajdujemy prostą receptę. Ad. Nr 1. Brak raportów nie oznacza, że firmy na naszym rynku nie organizują takich działań. Coraz więcej korporacji, a nawet małych firm wdraża lub rozwija programy wellness o nowoczesne technologie, w tym aplikacje GPS i sprzęt wearables, m.in. Mediaplanet, Grupa IQS, Jones Lang Lasalle, Blue Media i wiele innych. Ad. Nr 2. Koszt wykupienia opasek dla kilkuset pracowników może być zbyt duży dla wielu firm, jednak nie jest to jedyny sposób na aktywizowanie pracowników. Możliwe jest organizowanie takich działań przez rozwiązania, z których pracownicy już korzystają. Platforma Fitqbe agreguje dane z najczęściej wykorzystywanych aplikacji GPS oraz daje możliwość organizowania wielu wydarzeń lub rywalizacji, w których pracodawca może ustalać indywidualne nagrody za zaangażowanie i to właśnie opaska wearables może być nagrodą dla najaktywniejszych osób. ABI Research przewiduje, że do 2018 roku możemy spodziewać się 18 milionów urządzeń wearables wykorzystywanych jako element planu wellness w firmach. Czy również na naszym rynku? Uważamy, że tak. Naszym zdaniem jednak, w połączeniu z innymi urządzeniami GPS, tak aby nie ograniczać pracowników do korzystania z jednego rozwiązania.

Read full article

Is Employee Engagement really worth it?

Happy employees are more engaged and therefore more profitable. This infographic explores the idea of employee engagement and asks: Is it worth it? We are more than sure it is worth, and you? What do you think?

Read full article

Problem z relacjami w zespole? Team building jako ważny element układanki.

Jako menedżer, wiesz, że miejsca pracy stały się bardziej konkurencyjne, a wydajność, skuteczność i wyniki stają się coraz ważniejsze. Jeśli chcesz nadążać za tym trendem, a nawet je wyznaczać, należy położyć nacisk na funkcjonowanie zespołu jako całości. Rzadko sukces projektu zależy wyłącznie od jednej osoby, to zazwyczaj realizacja zbiorowego wysiłku zespołu ludzi. Istotne jest, aby upewnić się, że zespół pracuje spójnie, jeśli nie ma jedności, nie ma też wspólnego wysiłku, który idzie w kierunku osiągnięcia i ukończenia celu. Budowanie zespołu jest rewelacyjnym narzędziem przynoszącym efekty, ale również dużym wyzwaniem. To wyzwanie to jednoczenie ludzi razem, nawet gdy w team’ie pojawia się nowa osoba, kiedy morale zespołu spadają wraz z ich efektywnością, albo gdy trzeba popracować nad komunikacją i wspólną pracą. Jak zacząć, aby osiągnąć korzyści, które płyną z takich działań? Przełam barierę między kierownictwem i innymi pracownikami. Zbyt często w otoczeniu korporacyjnym pracownicy czują, że istnieje duża różnica między zespołem a zarządcami, która tworzy przepaść między nimi. Zapraszanie wszystkich do wzięcia udziału w ćwiczeniach team buildingowych pozwala im pracować na tym samym poziomie. Zorganizuj zajęcia integracyjne, które wymagają dyskusji i są oparte na komunikacji. Pozwala na otwartą rozmowę pomiędzy pracownikami a kierownictwem. Relacje w zespole poprawią się i wzmocnią na długo. Silniejsze relacje oznaczają lepszą komunikację, współpracę i lepszą jakość pracy. Poszukaj rozwiązań, które pozwolą określić mocne i słabe strony w zespole. Dzięki temu będziesz mógł pojawić się jako doradca, ale również otrzymać wiele korzystnych informacji o swoich pracownikach, które pozwolą Ci lepiej nimi zarządzać. Zorganizuj ćwiczenia lub gry sportowe, które wymagają od pracowników, aby pracowali razem, wszystko to pozwoli zidentyfikować i rozwiązać problemy, rozwinąć i poprawić swoją strategię i racjonalne myślenie. Poprawa tych umiejętności upewni Cię, że zespół jest wtedy dobrze przygotowany i zdolny do wspólnego rozwiązywania problemów. Dobieranie odpowiedniego sposobu budowania zespołu ma zasadnicze znaczenie.  Dobierając narzędzia musisz mieć jasno sprecyzowany cel- chcesz, aby poprawiało relacje, integrowało, rozwiązało istniejący problem braku zaangażowania, a może ma przynieść jeszcze inne efekty- to powinieneś wiedzieć przed jego wdrożeniem.    

Read full article

Jak uniknąć napadów snu w ciągu pracy?

Jest godzina 15:00. Oczy Twoich pracowników zamykają się, ziewają coraz częściej i dłużej, a ich koncentracja maleje. Prawdopodobnie dużą część z nich marzy już o pójściu do łóżka, a może nawet w myślach już w nim leży. Jedynym ratunkiem, jaki przychodzi do głowy jest maszyna vendingowa. Brzmi znajomo? Cóż, nie martw się. Nie tylko Twoi pracownicy tak mają. Tysiące ludzi na całym świecie cierpi na tę przypadłość razem z nimi. To zjawisko znane jest jako załamanie godziny 15:00, to właśnie ta pora dnia, kiedy wszyscy ludzie chcą po prostu pójść spać, ale z oczywistych powodów nie mogą. W jaki sposób można najlepiej pomóc swoim pracownikom przezwyciężyć lub zapobiec tej sytuacji? Bardzo ważną rolę gra tu nawodnienie i zdrowe odżywianie. Dlatego staraj się zachęcić swoich pracowników, do zdrowych wyborów żywieniowych, np. poprzez umieszczanie bezpłatnych naczyń z owocami w biurze, po które pracownicy będą mogli w każdej chwili sięgnąć. Owoce można zabrać ze sobą, nawet gdy jesteśmy w pośpiechu. Jest to swojego rodzaju przekąską, albo nawet śniadanie dla zabieganych osób. Owoce mają wysoką wartość odżywczą i mało cukru. Zapewnij swoim pracownikom odpowiednio nawilżone otoczenie przez cały dzień instalując dozowniki wody, które uruchamiają się w regularnych odstępach czasu. Pozwól albo namów ich do zaczerpnięcia świeżego powietrza raz na jakiś czas. Jeśli nie ma na to czasu, namów ich na lunch poza biurem. Krótki spacer i naturalne światło przyczynią się do zwiększenia czujności i zniknięcia ospałości. Takie działania są dobre dla zdrowia psychicznego i fizycznego. Rewelacyjnym rozwiązaniem jest krótki trening w czasie pracy, który według badań obniża stresu i poprawia wydajność. Dlatego staraj się zachęcić swoich pracowników do ucieczki z biura w porze lunchu. Nawet pięć minut może zrobić różnicę, ponieważ pomaga utrzymać nasz rytm dobowy na odpowiednim poziomie, co oznacza, że nasz organizm jest w stanie odróżnić dzień, gdy mamy być czujni i noc, kiedy mamy być spokojni i gotowi do wypoczynku. Unikaj cukru i szybkich rozwiązań. Choć maszyna vendingowa jest kuszącym rozwiązaniem, zjedzenie batonika powoduje szybki zastrzyk cukru, który nie pomoże im na długo. Zamiast starać się zapewnić pełne automaty, warto zastanowić się nad zapewnieniem przekąsek o wysokiej zawartości białka i energii, tj. orzechy, sery, etc. Zamiast kawy, którą większość z nas uwielbia, polecamy zieloną herbatę i chłodną wodę z owocami. Nawodnią i orzeźwią, w odróżnieniu od kawy, która odwadnia nasz organizm, a pita w przesadnych ilościach wypłukuje witaminy i minerały. Polecamy wdrożenie tych niewymagających elementów, w końcu zdrowy pracownik, to produktywny pracownik.

Read full article

"Przywództwo, liderzy i ich zespoły" - Fitqbe Partnerem IV Ogólnopolskiego Kongresu HR!

Każda współczesna organizacja posiada menedżerów. Pytaniem jest, czy każdy z nich to prawdziwy lider? Wikipedia przedstawia poniższą definicję menedżera: Jest to osoba, której podstawowym zadaniem jest realizacja procesu zarządzania - planowanie i podejmowanie decyzji, organizowanie, przewodzenie - motywowanie i kontrolowanie. Na pierwszy rzut oka można powiedzieć, że dobry menedżer to ten, który doprowadza targety do oczekiwanego poziomu. Jednak czy w rzeczywistości jest to wystarczające? Definitywnie nie. Wymarzony menedżer powinien być jak trener dla drużyny piłkarskiej, czyli liderem, który stworzy niespotykaną więź i ducha zespołu. Będzie skutecznym mówcą, a jego monologi przebiją znaną wszystkim przemowę Charlie Chaplin'a o tytule "The Great Dictator" z 1940 r., pobudzając zaangażowanie i chęć przebijania kolejnych murów. Wymarzony menedżer nie zapomina również o słuchaniu, doradzaniu, ciągłym nauczaniu jak wychodzić z opresji oraz dawaniu poczucia bycia ważnym w organizacji. Aby powyższe stawało się realne, praca nad kształtowaniem postawy menedżerskiej nie powinna być jedynie w rękach menedżera. Powinna być również wyzwaniem dla działów HR, które jako wsparcie powinny brać udział w kształtowaniu postawy menedżera, aby dociąganie targetów było tylko małym elementem jego pracy, a sam menedżer nazywany był przez pracowników liderem. Jak zwiększać wpływy w zespole i skutecznie budować zaangażowanie?   Jak przekazać nowemu liderowi na czym polega jego nowa rola, jakie wymagania i sposób myślenia będzie od niego oczekiwany? Jak realnie tworzyć wartość dodaną z pracy zespołowej? Jak wypracować prawidłowe relacje pracownik-przełożony, by współpraca powodowała ciągły wzrost osiąganych wyników? Jak odnaleźć w organizacji naturalnych liderów? Więcej już 16-17 czerwca w Warszawie, podczas IV edycji Kongresu HR, którego jesteśmy Partnerem. Więcej na http://www.dlahr.pl/   Do zobaczenia!  

Read full article

Czy zaangażowanie w sport wpływa na zadowolenie i samoocenę?

Idąc za odnajdywaniem tego co najlepsze ze sportu dla biznesu, w kilku zdaniach chciałem Was zainteresować wynikami ciekawych badań. Jest to porcja informacji, która może wzmacniać motywację do promowania indywidualnych i grupowych procesów aktywności fizycznej w organizacjach. Według Mc Carthy, zadowolenie to pozytywna odpowiedź emocjonalna na doświadczenia związane ze sportem, gdzie kluczowe komponenty, to przyjemność oraz poczucie dobrej zabawy. Zobaczcie, że już tylko te dwa mogą być przeciwwagą dla rutyny, w której znudzenie i poczucie beznadziejności  są  negatywnie  dezaktywującymi emocjami (Mouratidis i In. 2009). Ważnym elementem zwiększającym zadowolenie, jest klimat organizacyjny oraz satysfakcjonujące funkcjonowanie społeczne, które jest jednym z głównych celów uprawiania sportu (Stuntz, Weiss 2009). Jeśli aktywność fizyczna zbliża do dobrego funkcjonowania społecznego w grupie, to świetnym pomysłem wydaje się znalezienie takich form tej aktywności, w których każdy członek organizacji znajdzie coś dla siebie. Pracownik nie tylko będzie osiągał lepsze „zdrowie” ale będzie zwiększał poziom swojego zadowolenia poprzez bycie w grupie sportowej. Teraz czas na kilka słów o obszarze najbliższym każdemu, czyli własne „JA”, a dokładnie zmienna związana z poczuciem zadowolenia odnosząca się do aspektu "JA" fizycznego oraz przekonań o samym sobie.  Wielu autorów systematycznych i podłużnych badań dochodzi do podobnych wniosków, że regularne ćwiczenia fizyczne prowadzą do podwyższenia samooceny! Przykład: wzrost przekonań o pozytywnym stanie zdrowia, wyglądzie fizycznym oraz sprawności (Fox 2000) wzrost poczucia autonomii i osobistej kontroli, tzw. sprawczość (Wilson i Rodgers 2002) Na koniec niezła gratka dla osób, które mają świadomość różnorodności populacji, mianowicie pozytywny wpływ ćwiczeń na samoocenę. Pojawia się on niezależnie od rodzaju populacji (Speck i In.2010). Można więc dotrzeć do różnych pokoleń w organizacji, dbając o różne rodzaje aktywności. Różne poziomy grup, dające szanse na uczestnictwo bez względu na wyjściowy poziom sprawności. Zapraszam Was również do zagłębienia się w teorię Albert Bandura, psychologa, który w poczuciu skuteczności pokazuje całą gamę pozytywnych aspektów wpływających na samoocenę i rezultaty naszej pracy. A Ty co myślisz o „sieciowaniu” ludzi w idei aktywności fizycznej? Ja w swojej pracy szkoleniowej w biznesie zarówno z pasji, jak  i twardych danych, promuję i włączam aktywność  fizyczną w realizację procesów rozwojowych. Począwszy od ciekawych energizerów w czasie szkoleń, aż po założenia programów Work Life Balance w kulturze organizacyjnej Firm.   Źródła: Szczegóły znajdziecie w bibliografii książki: Łuszczyńska, A. (2011). Psychologia sportu i aktywności fizycznej: zagadnienia kliniczne. Wydawnictwo Naukowe PWN.  

Read full article

I.C.E. SARA, memory five.

Pozostańmy w temacie komunikacji. Często zadaję sobie takie pytania: skąd w nas ta trudność w porozumiewaniu się? Co nam tak naprawdę przeszkadza? Skoro mamy w sobie jakąś trudność w przyjmowaniu feedbacku, to może reagujemy na zasadzie empatii i „nie czyń drugiemu co tobie niemiłe”, dlatego nie chcemy robić tego innym? A może nikt nigdy nie powiedział, że to nieoceniona, obiektywna skarbnica informacji o nas samych? Może. Człowiek to istota społeczna – nikt nie jest samotną wyspą, choćby bardzo chciał. Czy chcemy czy nie, bardziej lub mniej świadomie, nieustannie doświadczamy informacji zwrotnej. Tylko od Ciebie zależy co z tym zrobisz: olejesz, wyprzesz, obrazisz się, strzelisz focha, odszczekniesz, zemścisz się, a może posłuchasz, pomyślisz, zastanowisz się „po co to do mnie przyszło? czy to jest prawda? czy ta prawda jest moja?”. Warto chwilę później odpowiedzieć sobie jeszcze na pytanie na co i na ile masz wpływ, co jest poza Tobą – czy taka informacja mogła przyjść tylko z zewnątrz –wówczas możesz zdecydować jak na to zareagujesz. Podobnie jest z trudnymi emocjami – gniew, smutek, czy odczuwanie bólu - o wiele łatwiej i szybciej je „przeżywamy”, kiedy pozwolimy sobie na ich przepływ, czyli wpuścimy do środka, pobędziemy z nim i pozwolić im odejść. Podobnie rzecz ma się z feedbackiem – czasem bywa trudny, ale zawsze, zawsze jest nośnikiem informacji o Tobie, z którą TY decydujesz co zrobić. Dlaczego trudno go przyjąć? Może dlatego, że chcielibyśmy przede wszystkim stanowić sami o sobie i mamy przekonanie, że przecież nikt tak dobrze mnie nie zna, jak ja. Ale teraz pomyśl: ile razy przyszła do Ciebie pokusa „muszę jej/jemu to powiedzieć, bo to na pewno pomoże, rozjaśni, wskaże rozwiązanie?” A no właśnie – innym osobom taka myśl w stosunku do Ciebie przyszła pewnie nie raz. Klasyczna sytuacja, to rodzice na etapie wychowywania dzieci: „ja Ci to musze powiedzieć, bo Cię kocham” i trauma na życie gotowa.  Nic dziwnego, ze później nie mamy ochoty na rewelacje na swój temat podszyte najlepszą intencją. A jak to jest w pracy? Obawa przed feedbackową porażką zdarza się zarówno tym co próbują coś przekazać jak i tym, co muszą się z tym konfrontować i chcieliby mieć większy wpływ na swoją reakcję. Znasz to, jak po kilku dniach myślisz sobie: „lepiej by wyszło, gdyby wtedy przygryźć język, lub właśnie wtedy trzeba było powiedzieć, co na ten temat naprawdę sądzę”? Generalnie mamy dwie sytuacje. Pierwsza z nich, to kiedy wiesz, że ma się odbyć jakaś kluczowa rozmowa, może z liderem Twojego zespołu, może ewaluacja okresu współpracy. Zazwyczaj wiesz o tym kilka dni wcześniej i masz czas, żeby się do takiego spotkania przygotować, możesz skorzystać z dobrze znanej metody wizualizacji i zaprojektować sobie różne scenariusze. Warto wówczas pamiętać o kilku wspierających wskazówkach: Pozytywny motyw / afirmacja – nie wiem co Tobie pomaga rozładować stres i wprowadzić się w dobry nastrój przed ważnym spotkaniem, ale mi od razu przypomina się piosenka, do której tańczyła ekipa serialu Ally McBeal przed każdą ważną rozprawą https://www.youtube.com/watch?v=U9qfOZwXCys Ćwiczenia oddechowe – uczucie niepokoju czy paniki można opanować prostym ćwiczeniem oddechowym: głęboki wdech i w myślach liczysz do 4, następie wydech i w myślach liczysz do 8. Daj sobie na to przynajmniej minutę. Parafraza – zanim uniesiesz się w emocjach, spróbuj poznać punkt widzenia rozmówcy i powtórz swoimi słowami, jaki jest Twój odbiór. Fakty i emocje – obserwuj je i rozdzielaj. Dopytuj – nie obawiaj się konkretyzować pewnych kwestii. Nie kiwaj głową, że rozumiesz co masz zrobić, jeśli później ma Cię to kosztować dodatkowy stres generując domysły. Nie usprawiedliwiaj się – zamiast tego postaraj się pokazać swój punkt widzenia. Podziękuj – niezależnie od treści informacji, pokażesz klasę, jeśli podziękujesz za informacje, z którą zdecydujesz później, co zrobisz. A jak to jest, jak ta sytuacja Cię zaskakuje, nie masz wyjścia i szansy ucieczki? To druga sytuacja: spotkania biznesowe nie raz dryfują w kierunku osobistych wycieczek i to na dodatek w obecności osób trzecich. Reakcja na feedback jest bardzo zbliżona do tej związanej ze zmianą. SARA to nie tylko wdzięczne imię, to również skrót  dla 4 typowych etapów reakcji, jakie możesz u siebie zaobserwować: S surprise – naturalnie, każda tego typu sytuacja wywołuje w nas zaskoczenie i pewną dezorientację. W zależności od wewnętrznego poczucia wartości i umiejętności panowania nad sobą, jesteśmy w  stanie skontrolować gestykulację czy mimikę twarzy. Mikro ekspresje to oddzielny temat. A anger – kolejną naturalną reakcją jest opór czy okazanie dezaprobaty. Tu z kolei duży wpływ będzie mieć temperament i otwartość na zmianę. To normalne, że towarzyszą Ci emocje, z którymi uczymy się radzić sobie sami. Emocje są dobre – są ludzkie. Clou, to nimi zarządzać. R rationalization – ten etap zazwyczaj pojawia się, kiedy pozwolimy, aby opadł przysłowiowy kurz. Jak sama nazwa wskazuje, tu dopuszczamy do głosu rozum i zaczynamy dostrzegać to, co zakryły emocje np. czyjąś racje lub swój błąd. Nieoceniona umiejętność i otwartość na postrzeganie wielu perspektyw, analiza i synteza sytuacji. Krótko: praca na faktach. A acceptance – ten etap jest konieczny, aby pójść dalej. To właśnie tego zazwyczaj brakuje, aby zażegnać archaiczne konflikty, gdzie już nikt poza Tobą nie pamięta, z czym był problem, lub o co poszło. Warto pamiętać, aby wyciągnąć  z każdej sytuacji wnioski i uczyć się z własnych doświadczeń. Jak już to wiesz, wystarczy że dasz sobie zrozumienie, może współczucie lub siłę do przejścia przez taką sytuacje. Na koniec ciekawa teoria. Marshall B. Rosenberg w książce „Porozumienie bez przemocy” wyróżnia 4 warianty reakcji na negatywny feedback: obwinianie się usprawiedliwianie wsłuchiwanie się we własne emocje i potrzeby wsłuchiwanie się w emocje i potrzeby rozmówcy Jak myślisz, który rekomenduje?

Read full article

Dlaczego chce nam się chcieć?

Dlaczego chce nam się chcieć? Temat zaangażowania pracowników od wielu lat jest tematem przewodnim wśród firm, nie tylko w obszarze zarządzania zasobami ludzkimi. Z jednej strony pracodawcy szukają zaangażowanych pracowników, dzięki którym zrealizują założone cele. Z drugiej strony to pracownicy chcą znaleźć wymarzoną posadę, dzięki której w stu procentach zaangażują się w powierzone im obowiązki. Dzięki efektywnemu zaangażowaniu, pracownicy realizują wyniki na wysokim poziomie, a tym samym sama organizacja osiąga lepsze rezultaty. Także liczne badania potwierdzają pozytywną korelację pomiędzy wysokim zaangażowaniem pracowników a sukcesem organizacji w realizacji jej celów strategicznych. Wchodząc w głąb przeróżnych badań możemy dowiedzieć się, na przykład, że wysokie zaangażowanie  powoduje osiąganie wyższych zysków i wydajności w porównaniu z konkurencją, a zaangażowani pracownicy generują mniej absencji oraz wypadków przy pracy niż ci, których poziom zaangażowania jest niższy. Czym zatem jest zaangażowanie pracowników i jak je osiągnąć? Mówiąc najogólniej, zaangażowanie to stopień utożsamiania się pracownika z daną organizacją oraz angażowania się w jej sprawy. Jest to stan, w którym pracownik udziela się w pracy, jest wobec niej pozytywnie nastawiony i z niej zadowolony. Co istotne, nie należy utożsamiać zaangażowania tylko z lojalnością wobec pracodawcy czy też satysfakcją z warunków zaoferowanych przez firmę. Zaangażowanie to coś więcej.. Firmy dwoją się i troją, aby przyciągnąć do siebie wartościowych pracowników, przeznaczają ogromne budżety na kampanie marketingowe, dzięki którym zarówno marka, jak i pracodawca mają się pozytywnie kojarzyć. Także wewnątrz organizacji tworzone są programy mające na celu podniesienie poziomu zaangażowania pracowników. Inwestowane są więc środki w rozwój pracowników, płace, świadczenia pozapłacowe, zdrowie, bezpieczeństwo, komunikację i wiele, wiele innych. Wszystkie te działania są jednak efektywne tylko wtedy, gdy są zgodne z wartościami, jakie „wyznaje” organizacja. Wyobraź sobie bowiem sytuację, że pracujesz w firmie, która ma tak ogromny zasób benefitów, że wszyscy Twoi koledzy i koleżanki pękają z zazdrości ;) Na starcie dostajesz piękne mieszkanie z widokiem na centrum Warszawy, a oferowane wynagrodzenie przerasta Twoje wyobrażenia. I wszystko byłoby pięknie, jak w bajce, gdyby nie to, że Ty nie jesteś w stanie pogodzić się z wartościami, które prezentuje Twoja wymarzona firma. W dzień usiłujesz „wciskać” klientom produkt, za który nie dałbyś złamanego grosza, a wieczorem nie potrafisz sobie spojrzeć w twarz w lustrze. I nie pomaga siłownia na koszt firmy, ani szybko rosnące cyfry na Twoim koncie. Lub inaczej, jesteś rodzicem, który kocha swoje dziecko, a Twój szef nienawidzi dzieci – codziennie to powtarza i wyśmiewa wszystkich, którzy żywią pozytywne odczucia w stosunku do dzieci. Więcej, w firmie nie toleruje się żadnych absencji, które są spowodowane przez dzieci, na przykład chore. Jak długo będziesz w stanie pracować dla takiej firmy? Ile, niezgodnych z Twoimi wartościami, opinii z ust szefa potrzebujesz usłyszeć, żeby powiedzieć: „Dość”? Przytoczone, przeze mnie, przykłady są dosyć jaskrawe, jednak pokazują, że najważniejsze w naszym życiu są wartości. To dzięki nim kierujemy swoim życiem w określony sposób i to one wyznaczają nam pewien trzon, kręgosłup, którego nie dajemy sobie złamać podczas całego naszego życia. W pracy spędzamy sporo czasu – zazwyczaj osiem godzin dziennie. Istotne więc jest, aby wartości, które są bliskie organizacji były też bliskie nam, jako pracownikom. Aby prezes, szef czy członek zarządu postępowali zgodnie z deklarowanymi wartościami i dawali, tym samym, dobry przykład z góry. Dzięki temu łatwiej nam utożsamiać się z firmą, w której pracujemy, polecać jej produkty i bardziej angażować się w pracę. Słowem, aby chciało nam się chcieć! Jeśli, przy okazji, otrzymujemy benefity, które są adekwatne do naszych potrzeb, firma gwarantuje nam rozwój na odpowiednim poziomie oraz zapewnia komfortowe warunki pracy, my możemy odpłacić się tylko wysokim poziomem zaangażowania.

Read full article

Brak progressu jest Ci znany?

Trenujesz już rok. Ćwiczysz wszystkie partie mięśniowe. Dzielisz trening tak jak napisali w internecie. Wykonujesz ćwiczenia dokładnie tak, jak pokazał Pan Trener w telewizorze. Jesteś na diecie tak samo długo, jak ćwiczysz, a efektów brak. No tak. Ekhm, a czy... Zmieniasz plan treningowy? Jak tak, to jak często? Czy jest on odpowiednio dopasowany do Twojego celu? Czy Twoja dieta zmienia się wraz ze zmianą planu treningowego i celu? Nie dokonując modyfikacji, nie wykonujesz żadnych adaptacji, nie narażasz swojego organizmu na żaden szok. Twoje ciało nie wydziela testosteronu i adrenaliny, ani hormonu wzrostu. Jak się okazuje, nawet ilość wytwarzanego kortyzolu jest niewielka. Chcesz schudnąć? Okay, jedz zdrowo, ale pamiętaj o manipulowaniu dietą i zmianie treningów. Chodzisz na siłownię i spacerujesz pod górkę na bieżni? Wyjdź na spacer lub truchtaj po dworze, zrób interwały na powietrzu. Bieżnia ułatwia Ci wykonanie pracy, którą sobie założyłeś, ale utrudnia Ci osiągnięcie celu! Czyli robisz interwały i dalej nic? Może są "za spokojne". Spróbuj wykonać je tak, abyś utrzymał tętno w granicach 175 - 180 uderzeń na minutę w trakcie przyśpieszeń. Interwały tlenowe, polegające na 3 minutach szybiego marszu i minuty biegu też są ok, ale ich efektywność dla redukcji tkanki tłuszczowej jest znikoma. Jest to bardzo dobra aktywność dla osób obciążonych chorobami układu krążenia, po zawałach, rehabilitacjach lub w podeszłym wieku. Skąd masz wiedzieć, czy trening jest dobry? Im większe tętno, tym lepszy trening.  Tętno – Najsilniej na tętno wpływają ciężkie interwały, podbiegi, wchodzenie po linie, przysiady, martwy ciąg, siłowe wejścia na drążek, sprinty, bicie rekordów na 50-100 m w wodzie, itd. Z badań naukowych wiadomo, że „tradycyjne aeroby” – nawet w objętości 4 x 60 minut tygodniowo mogą mieć niewielki wpływ na poprawę maksymalnego poboru tlenu. Jak to się ma do spalania tłuszczu? No cóż, nawet przebieganie ponad 60 km tygodniowo nie zabezpiecza przed przyrostem tkanki tłuszczowej. Im większe wydatkowanie kalorii, tym lepszy trening.  Wydatkowanie energii – jasne jak słońce – Im więcej interwałów i ciężkiego treningu siłowego – tym więcej tłuszczu wytopisz. Leniwiec, żółw style cardio, czy maszerowanie po bieżni nie zużywa zbyt dużych ilości kalorii. Wnioski? Jeśli chcesz z powodzeniem osiągać cel, Twój trening musi być różnorodny i powtarzać się 3-4x w tygodniu. Dodatkowo musi trwać minimum 45 do 60 minut. Pamiętaj o trenowaniu dużych grup mięśniowych, głównie na wolnych ciężarach. To one oddziałują na rozruch Twojego środowiska hormonalnego. Jeśli Twoja forma nie pozwala Ci zrobić interwałów, zabierz się za trening przygotowawczy. Przez 1-2 miesiące biegaj jednakowym tempem, próbuj z tygodnia na tydzień przebijać kolejne mury, a gdy poczujesz się na siłach zabieraj się za trening interwałowy. Manipuluj treningami, nie przyzwyczajaj się do jednego planu treningowego. Pamiętaj, że to co jest ciężkie do wykonania, jest najbardziej efektywne. Nie unikaj ciężkich ćwiczeń. Dieta, dieta, dieta- ale z głową i przede wszystkim różnorodna!

Read full article

A jakie jest Twoje KUNG - FUko?

Co łączy Shaolin, pandę Po i Bruce’a Lee? Pewnie jednym z pierwszych skojarzeń jest Kung – Fu. To dzięki kultowym filmom zapanowała powszechna opinia, że Kung – Fu  określa chińskie sztuki walki. Warto spojrzeć głębiej, bo okazuje się, że w języku chińskim ma to o wiele szersze znaczenie. Ideogram zbudowany jest z dwóch znaków: „Kung” - rozumiane jako wysoki poziom specjalizacji w danej dziedzinie oraz „Fu” – człowiek.  W całości składa się to na osiągnięcie przez człowieka wysokiego poziomu umiejętności w konkretnym obszarze. W zależności od kontekstu, odczytywane jest to na jeszcze jeden sposób: „Kung” jako energia a „Fu” jako czas. Jeśli natura nie obdarowała Cię nadzwyczajnym talentem, nie ma innej rady - trzeba włożyć od siebie dużo wytrwałej pracy, aby osiągnąć mistrzostwo w danej dziedzinie. Żyjemy w czasach niesamowitego rozwoju technologii. Pozwala to na szereg oszczędności w zakresie czasu, pieniędzy, ale jak dla mnie również w zakresie pielęgnowania relacji i porozumiewania się. Wierzę w równowagę i dlatego mam wrażenie, że rozwój social mediów, dając fantastyczne nowe rozwiązania, w białych rękawiczkach ogranicza nam zdolność do empatii, a poprawna komunikacja urasta do kategorii sztuki. Jasne, że ciężko wyobrazić sobie, że wracamy do pisania telegramów czy listów. Sama w zdecydowanej większości korzystam z aplikacji umożliwiających mi błyskawiczny przekaz myśli z ludźmi, z którymi nie widziałam się od lat i taki poziom znajomości w zupełności nam wystarcza. Na szczęście, w dalszym ciągu potrzebujemy bezpośredniego kontaktu z grupą wybranych, bliskich nam ludzi i tu z pełną wolą jesteśmy w stanie nie tylko brać, ale przede wszystkim wiele dawać, coś poświęcać, przymykać oko, wybaczać, kreować wspólny mikro świat. A jak to jest, kiedy trafiamy do świata korporacji czy rodzinnych biznesów? Świadomie kontraktujemy i bierzemy na klatę określone zadania do wykonania na 8h pięć dni w tygodniu, ale jednocześnie w pakiecie wchodzimy w mikro świat ludzi, często tak różnych od nas i siebie nawzajem. Jeśli jesteś w firmie, w której nie odbiera Ci się wpływu na rozwój wspólnej przestrzeni i Twojej pasji, to możesz przybić sobie piątkę. Co, jak wybór miejsca pracy był zdeterminowany głównie przez potrzebę zmiany zarobków, czy po prostu los postawił Cię w sytuacji bez wyjścia? Mam to szczęście, że pracuję tak jak lubię i dzięki temu, że nieodłącznym elementem każdego dnia jest kontakt z drugim człowiekiem, wyzwania kreują się same. Wszyscy mamy do dyspozycji coraz więcej narzędzi ułatwiających nam realizację zadań i zarządzających naszym czasem. Usprawniamy procesy, doskonalimy technologię, prześcigamy się w innowacyjności i podnoszeniu jakości, a moje doświadczenie podpowiada mi, że nadal u podstaw większości problemów leży to, że ktoś z kimś się po ludzku nie dogadał. Kto był na warsztacie, lub słuchał/czytał/widział wystąpienia światowych autorytetów z obszaru szeroko rozumianej komunikacji międzyludzkiej ręka w górę! Dużo nas. To dlaczego w dalszym ciągu biznes szkoleń właśnie z tego obszaru ma się świetnie? Może metodycznie powinni uczyć nas takich umiejętności już na etapie przedszkolnym, zamiast niezdarnie, na błędach, potykać się na absolutnym starcie i progu ścieżki szumnie promowanej kariery. To co ma ogromny wpływ na lepsze porozumiewanie się, to umiejętność czy po prostu chęć zauważenia i zrozumienia perspektywy partnera w biznesie/życiu. To buduje wspólną przestrzeń planowania i działania. Otwiera coś jeszcze. Pomaga udzielać i przyjmować informację zwrotną, popularnie określaną zwrotem feedback. Jak to jest z tym feedbackiem? Wszyscy wiemy, że trzeba go dawać i jakoś się za to zabieramy. O tym, jak go przyjmować już kompletnie nas się nie uczy. Bo czy ja mam na to jakikolwiek wpływ? Masz. Mówi się, że lepsi managerowie, to ci, którzy potrafią dawać informacje zwrotne, ale i przyjmować zgodnie z zasadą: by mieć wpływ na innych, musimy pozwalać wpływać na siebie. Sytuacja feedbacku to próba tolerancji różnic inteligencji emocjonalnej dla obydwu stron, a to już brzmi jak wyzwanie. Najczęściej jak woda kamień, omijamy takie sytuacje i poprzez unik, zamiatamy problemy pod dywan z prostej przyczyny: feedback kojarzy nam się z karą, zdaniem jeżącym włos: „musimy porozmawiać”. Rozwiązań wymyślono wiele, ale ja chcę podzielić się prostą do zapamiętania zasadą FUKO, która pozwala zauważyć pozytywne aspekty dawania feedbacku. Jest to skrót od słów, które podpowiadają 4 etapy konstruowania informacji zwrotnej: F – fakty – przywołaj i opieraj się na konkretnym zachowaniu osoby, nie na opiniach czy interpretacjach. Nie mów: „Słyszałem, że…” Powiedz: „Zaobserwowałem…”. To co szalenie ważne, to pamiętaj, żeby nie oceniać człowieka, ale mów o jego zachowaniu. Wbrew pozorom, to ogromna różnica. Zachowanie łatwiej zmienić. Zosiu, widzę, że już odrobiłaś pracę domową. U – ustosunkowanie – powiedz jaki efekt wywarło to na Tobie, jakie wywołało uczucia, co Ci to zrobiło. Mów o tym wprost „Poczułem bezsilność/wsparcie”. Świetna robota – jestem z Ciebie dumna! K – konsekwencje – przedstaw obraz sytuacji, jaki to ma wpływ na Ciebie, czy Zespół, jak to wspiera bądź szkodzi. Możliwe, że ktoś nawet nie zdaje sobie z tego sprawy i dzięki temu dostrzeże coś więcej. Dzięki temu mamy teraz dużo czasu na wspólną zabawę. O – oczekiwania – powiedz wprost jakiej zmiany bądź sposoby zachowania oczekujesz w tej relacji. To właśnie tu jest miejsce na dawanie wskazówek i sugestii jakie zachowania są doceniane (kiedy jest to pochwała) lub jak powinny się zmienić (kiedy na coś nie ma zgody). Dziękuję. To naprawdę super, jak będziesz obrabiać lekcje od razu jak wrócisz do domu po szkole. Jak widać, ta zasada świetnie sprawdza się zarówno w sytuacji konstruktywnej krytyki jak i pochwały, o której tak często zapominamy. Jak jest dobrze to jest dobrze, więc po co o tym gadać Druga strona medalu, to umiejętność reagowania, kiedy ktoś nas tym feedbackiem obdaruje, ale o tym już innym razem. Czy warto dawać feedback? Warto. Dla mnie jest to dojrzały dar odwagi, szacunku i chęci budowania. A jak wiadomo: kto chce, szuka sposobu – kto nie chce, szuka powodu.  

Read full article

Siedem grzechów głównych

Mamy nadzieję, że wypoczęliście fizycznie i psychicznie. My naładowaliśmy baterie i wracamy z kolejnym artykułem. Jest 5 stycznia, wszyscy jesteśmy po długim okresie obfitych konsumpcji, co wyprowadziło nas rytmu, który wcześniej narzuciła codzienność. Poniżej znajdziecie kilka, naszym zdaniem, najczęściej popełnianych błędów podczas prób utraty wagi. Jeśli podchodziliście już w swoim życiu do diet redukcyjnych, chwytaliście się zapewne tych najbardziej znanych, tj. kapuścianka, Dukana czy Kopenhaska- zapewne i one nie zawsze były skuteczne. Może problem leży gdzie indziej? Sprawdźcie 7 grzechów głównych, jakie naszym zdaniem popełniamy najczęściej: Brak planu odchudzania - „Od jutra działam” nie jest planem wystarczającym, żeby osiągnąć cel w postaci spadku masy ciała. Zdrowe odchudzanie się jest procesem, który należy starannie zaplanować, żeby przy okazji nie wyrządzić krzywdy swojemu organizmowi. Jest to również proces długofalowy, więc jeśli chcemy zobaczyć efekt na wakacje, czas zabrać się za to już zimą. Jeśli macie możliwość, zachęcamy skorzystać z pomocy fachowców, którzy dopasują dietę do Waszego organizmu oraz stylu życia. Radykalna dieta - Zamiast pełnowartościowego śniadania kilka brokułów, a na obiad dwie marchewki, na kolację... najlepiej nic – taki plan odchudzania po prostu nie może się udać. Zbilansowana dieta musi dostarczyć organizmowi wszystkich potrzebnych mu składników mineralnych oraz witamin. Głodówka być może pozwoli nam szybko zrzucić zbędne kilogramy, ale kiedy tylko zaczniemy znów jeść „normalnie”, utracone kilogramy powrócą z nawiązką. Podjadanie między posiłkami - „Jedno ciasteczko mi nie zaszkodzi, przecież i tak jestem na diecie”. Dieta odchudzająca wymaga konsekwencji, nie można więc godzić się na żadne ustępstwa, ponieważ prędzej czy później doprowadzą nas one do rezygnacji z założeń dietetycznych, które przedsięwzięliśmy (to tak jak z papierosami „od jednego nie wrócę do nałogu”). Brak aktywności fizycznej - Próba utraty wagi to nie tylko ograniczenie ilości spożywanych kalorii, ale też zwiększenie zużycia zasobów energetycznych, które już posiadacie. W tym celu konieczne jest właśnie podjęcie aktywności fizycznej, która ma jeszcze jedną wartość dodaną- pozwoli nam też poprawić kondycję. Kupowanie produktów „light” - Na diecie powinno się jeść mniej kaloryczne posiłki. To prawda, ale prowadzi to do kolejnej pułapki, w którą wpadają osoby odchudzające się. Produkty oznaczone znakiem ”light" mają najczęściej niższą zawartość kaloryczną jednego ze składników, która rekompensowana jest wyższą zawartością innego składnika. Brak śniadania - Śniadanie jest najważniejszym posiłkiem w ciągu całego dnia. Choć wszyscy o tym wiemy, większość z nas ignoruje je, tłumacząc się brakiem czasu. Przecież rano spieszymy się do pracy, więc kiedy mamy je zjeść? Tymczasem pierwszy posiłek w ciągu dnia powinien dostarczyć organizmowi „energii na start” (po napisaniu tych słów przypomniała nam się reklama pewnych ciastek śniadaniowych- nie one nie są dobre na śniadanie). Nie omijajcie tego posiłku, dodatkowo musicie zadbać, by był on odpowiednio skomponowany. Powrót do nieprawidłowego odżywiania po okresie odchudzania - Waga wraca do normy, a my do poprzednich nawyków – to częsty scenariusz osób, którym udało się schudnąć. Celem odchudzania się powinna być zmiana zarówno nawyków żywieniowych, jak i trybu życia. Prawdopodobnie macie już postanowienia noworoczne. Niektórze z nich prawdopodobnie dotyczą poprawy stylu życia, diety czy aktywności fizycznej. Z tego powodu cały #teamfitco trzyma kciuki za wszystkie z nich i życzy Wam wielu sukcesów prywatnych i zawodowych w 2016 roku!

Read full article

Biznes i Sport "po drodze"

Biznes i sport łączy wspólny cel – wygrać i osiągnąć więcej niż inni! Ale łączy  je również prosta zasada - brak dyscypliny i systematyczności to droga do porażki. W jaki sposób można  łączyć najlepsze praktyki z tych dwóch światów i korzystać nawzajem ze swoich doświadczeń? Idąc za swoim kilkunastoletnim doświadczeniem pracy w biznesie oraz kilkuletnim w sporcie zawodowym, jako praktyk chcę  podzielić się wskazówką, co dokładnie można przenieść ze sportu do biznesu, by zwiększać skuteczność jednostek i zespołów. Planowanie, zarzadzanie projektami, harmonogramy pod względem dostępności narzędzi oraz umiejętności menedżerów w biznesie biją na głowę warsztat pracy trenerów oraz standardy polskich związków sportowych. Jednak okazuje się, że sam dostęp do wiedzy i nowoczesnych rozwiązań w firmach to za mało, by  dobry plan powstał i został zrealizowany. A w sporcie mimo dużych braków w planowaniu ścieżki rozwoju sportowca mamy wielu medalistów najważniejszych światowych imprez. Jak możemy wykorzystać to założenie do podniesienia skuteczności codziennej pracy w biznesie? W psychologii sportu cel dzielimy na: dotyczący wyniku, wykonania sportowego, procesu   Podział ten  ukierunkowuje sposób budowania motywacji i rozwijania umiejętności autoregulacji zawodnika. Oczywiście perspektywa zdobycia medalu igrzysk olimpijskich wydaje się  bardziej ekscytującym celem niż zrobienie 100% planu miesięcznego, ba nawet rocznego, jednocześnie koncentracja na rezultacie, który jest wyzwaniem, mobilizuje do najcięższej pracy. Cel „wykonania sportowego” można przenieść na wykonanie biznesowe, na przykład  dokładnie krok po kroku planując to, co będzie się  robiło i ustalając które elementy wykonania mają największą wagę. Ostatnia składowa, czyli „cel dotyczący procesu”, jest najbardziej kluczowa w obszarze rozwoju umiejętności, które doskonalą  naszą samokontrolę. „Cel dotyczący procesu” odnosi się do koncentracji na zadaniu i poprzez to zwiększa efektywność działania. Z drugiej strony, reguluje reakcję na dystraktory, ucząc zarządzania emocjami, dzięki czemu potrafimy optymalnie pracować w ciągle zmieniającym się otoczeniu.   Według  mnie właśnie ten obszar treningu w sporcie profesjonalnym powinien być głównym źródłem inspiracji dla liderów zespołów, gdyż dzięki niemu  menedżerowie mogą się uczyć   samokontroli,  a jest ona jedną z głównych  umiejętności  prowadzących do  realizacji celu. Równie ważna jak samokontrola jest inteligencja, która może być zarówno najlepszym wsparciem (logiczne zalety inteligencji),  jak i największym wrogiem w Firmach. Dzieje się tak na przykład wtedy gdy menadżerowie zaczynają jej używać do tego, by znaleźć wytłumaczenie „dlaczego się nie udało”, a doskonale wiedzą, że zabrakło im dyscypliny (samokontroli i systematyczności) „po drodze” do celu . W sporcie  obowiązuje prosta zasada -  im większa dyscyplina w treningu, tym większa szansa na medal. Uważam, że w Biznesie jest tak samo, im więcej wkładam zaangażowania, tym lepsze mam wyniki - natomiast jest inna motywacja i odpowiedzialność. Sportowiec, nie dając z siebie 100%, traci bezpowrotnie szansę na spełnienie swoich marzeń – menedżer w Firmie może nie dostać premii, ale etat pozostaje. W mojej pracy szkoleniowej w organizacjach kieruje się hasłem: Niech cele będą wyzwaniem, które budzą w nas sportowców w drodze do medalu igrzysk olimpijskich!

Read full article

Gamifikacja w służbie HR

Czy mamy do czynienia z rewolucją na polskim rynku pracy? Chyba można tak to nazwać. Polska gospodarka od dłuższego czasu rozwija się dynamicznie. Pośrednim tego efektem który obserwujemy jest wzrost pewności siebie wśród polskich pracowników. Tym samym od dłuższego czasu zauważamy pewną ewolucję, którą nazywamy “rynkiem pracownika”. Jest to trend, który wymusza na pracodawcy pokładanie coraz to większych nakładów pracy i pieniędzy w rozwój organizacji, aby zadowolić pracowników, ponieważ ich wymagania względem pracodawców stale rosną. Druga edycja Barometru Rynku Pracy, przeprowadzona przez Work Service SA, potwierdza sytuację z którą mamy do czynienia, bowiem 80 proc. pracowników nie obawia się utraty pracy. Co więcej, ponad połowa respondentów podchodzi bardzo optymistycznie do czasu, w którym mogą znaleźć kolejnego pracodawcę. Rynek się zmienia, zmieniają się oczekiwania, a w raz z nimi zmieniać muszą się pracodawcy. Efektem niedopasowania się do rynku pracownika jest wzrost fluktuacji kadry, niższa motywacja pracowników, rosnący poziom zwolnień lekarskich oraz słaba opinia firmy, która momentalnie roznosi się w Internecie. Automatycznie nasuwa się pytanie, co przedsiębiorcy mogą i co powinni zrobić, aby być konkurencyjnym pracodawcą? Jest wiele możliwości, które niekoniecznie wiążą się z nieustanną walką pod tytułem “kto da większą pensję”. Oczywiście pensja jest bardzo ważna, jednak istnieje szereg innych możliwości, w postaci benefitów pozapłacowych, które budują przywiązanie do firmy i czynią ją atrakcyjniejszą w oczach potencjalnych kandydatów, tj. opieka medyczna, karty sportowe, dofinasowanie do posiłków, etc. Niestety powoli one także zaczynają być standardem, do którego pracownicy zaczynają się przyzwyczajać. Pojawiającym się trendem jest wprowadzenie do codzienności pracownika atmosfery sportowej oraz budowanie świadomości żywieniowej poprzez wprowadzanie “corporate wellness”. Idea ta wymaga od pracodawcy otwarcia oczu na cechy i zdolności kadry oraz problemy zdrowotne i emocjonalne pracowników i zadbanie o to by te pierwsze rozwijać i wykorzystywać, a te drugie niwelować. Badanie Aviva Workplace pokazuje, że ponad 42 proc. pracowników życzyłoby sobie, aby pracodawca wprowadzał więcej inicjatyw sportowych. Na tym polu bardzo silnym trendem staje się obszar “employee benefits” w postaci zgamifikowanej. Pracodawcy mogą wprowadzać do firm narzędzia, które wytwarzają zdrową rywalizację między pracownikami i obierając z nimi wspólny cel sportowy, wspierać np. instytucje charytatywne. Gamifikacja daje pracownikom narzędzia do obierania celów osobistych, za które pracodawcy mogą ich dodatkowo wynagradzać. Firmy dostają w ten sposób możliwość obniżenia fluktuacji kadry, przywiązują do siebie najlepszych pracowników, redukują koszty absencji chorobowej, ponieważ mają zdrowszych pracowników, polepszają komunikację w firmie oraz budują wizerunek atrakcyjnego pracodawcy wewnątrz i na zewnątrz firmy. Wszystko to bezpośrednio przekłada się na wynik finansowy firmy. Na skuteczność powyższych działań składa się jakość wprowadzanych do firmy produktów i usług oraz odpowiednie podejście działu HR i kadry zarządzającej, czyli świadomość jak efektywnie wykorzystywać te narzędzia. Oddanie w ręce pracowników produktów z kategorii “employee benefits” bez angażowania się w ich wykorzystanie może okazać się niewystarczające, dlatego warto aby pracodawca brał udział w ich wykorzystaniu i promował je wśród zatrudnionych. To bardziej niż pewne, że wkład pracy w stosowanie niestandardowych i innowacyjnych narzędzi motywacyjnych zostanie wynagrodzony ponadprzeciętnymi wynikami pracy ich użytkowników.

Read full article